14 lipca 2015

Wietnam - owocowy raj

Wietnam jest państwem coraz chętniej odwiedzanym przez turystów. Zachwycają się oni nie tylko jego egzotycznością, ale również niezwykłymi owocami, jakie można tam znaleźć. Targi wypełnione są bowiem nie tylko bananami, czy ananasami, które są przecież licznie eksportowane do innych krajów świata i na które możemy natknąć się w niemal każdym hipermarkecie również i w Polsce.

Wśród wietnamskich owoców odnajdziemy także te dużo bardziej oryginalne, których kolor, kształt, a przede wszystkim smak zachwyca każdego turystę - i z pewnością będzie zachwycał kolejnych! Jakie to owoce?

- DURIAN

- PITAYA

- LICZI

- LONGAN

- RAMBUTAN

- OSKOMIAN

- JACKFRUIT

Z powyższych jedynie liczi jest bardziej znane na świecie. Niektórzy z nas mogą też kojarzyć pitayę. Liczi nazywane jest "śliwką chińską" i wielu osobom przypomina nasze rodzime truskawki. Rzeczywiście, z zewnątrz można je nawet pomylić! Jednak smak obu jest zupełnie inny. Liczi posiada bowiem twardą skórkę, pod którą znajduje się miąższ w kolorze kremu, który otacza jedno twarde nasiono. Co prawda w wersjach uprawnych owocu owo nasiono jest słabiej wykształcone, niemniej jednak liczi nie może być jedzone w ten sam sposób, co nasze polskie truskawki, ponieważ mogłoby się to skończyć wizytą u dentysty. A pitaya? Zwana jest również "owocem smoka", albo czasem "truskawkową gruszką". Nazw tej rośliny jest znacznie więcej, bowiem jej piękne kwiaty zakwitają jedynie w nocy i przez wielu ludzi zwana jest "królową nocy", bądź też "księżycowym kwiatem". Owoce tej rośliny mogą być kwaśne lub słodkie - w zależności od jakiego gatunku się wywodzą. Pitaya ma duże, białe oraz pachnące kwiaty i jest niezwykle ważna dla całego Wietnamu - niektóre z plantacji potrafią zebrać do 30 ton tych owoców z tylko jednego hektara! A co z pozostałymi z wymienionych owoców? Na szczególne zainteresowanie z pewnością zasługuje durian. Jest to owoc kolczasty, lecz pyszny. Posiada również charakterystyczny zapach, który można uznać za apetyczny zaraz po zerwaniu, ale który z pewnością odepchnąłby każdego po kilku dniach. Zapachem i smakiem zaraz po zerwaniu przypomina nieco budyń waniliowy - a zatem jest niezwykle aromatyczny, słodki i przyjemny. Miąższ jest lepki, a kolor całego owocu oscyluje między żółtym a szarozielonym. Jak jednak wspomniano, po kilku dniach zapach się zmienia... Dla wielu osób staje się wręcz nieznośny i z tego powodu wprowadzono nawet specjalne przepisy, zakazujące przetrzymywania tego owocu na przykład w hotelach. Lepiej pamiętać o tym zakazie, ponieważ zapach owocu durian utrzymuje się w pomieszczeniu jeszcze przez długi czas po zerwaniu! Jeśli zatem pozostanie w pokoju zbyt długo, trzeba się liczyć z koniecznością zapłacenia za kilkanaście dni, a nawet wiele tygodni - nawet jeśli opuszczamy hotel o wiele wcześniej. Personel nie będzie bowiem mógł udostępnić pokoju nowym turystom. Najlepiej zaś pamiętać, iż owoc ten wart jest skosztowania - ale nie nadaje się do przewiezienia do rodzimego kraju!

Nie można pominąć również innego owocu, którego obca nazwa brzmi jednak bardzo amerykańsko... To oczywiście jackfruit, nazywany w naszym kraju bardzo często również po prostu dżakfrutem, którego właściwa nazwa pochodzi od nazwy "ciakka" w języku malajalam. Jackfruit jest owocem drzewa bochenkowego i bardzo łatwo go rozpoznać - posiada bowiem dochodzące do 90 centymetrów długości i nawet 30 kilogramów wagi owoce, które z tego powodu uznaje się za największe spośród wszystkich rosnących na drzewie. I to na całym świecie! Jackfruity są słodkie i soczyste, a kolor ich jadalnego miąższu może być żółty, a może być nawet jasnofioletowy. Spożywać można także nasiona tego owocu - i to zarówno w wersji gotowanej, jak i surowej. Owoce te mogą być nieco problematyczne, ponieważ miąższ otoczony jest przez trudno zmywalną ze skóry, lepką powłokę. Nie da się jej usunąć przy pomocy wody, jednakże Wietnamczycy i na to znaleźli już sposób - usunąć ją można przy pomocy oleju.