Szlak prowadzący na połoniny

Co to są połoniny i dlaczego występują tylko w Bieszczadach

Połoniny stanowią jeden z najbardziej charakterystycznych elementów bieszczadzkiego krajobrazu. Te rozległe hale szczytowe, porośnięte trawą i niską roślinnością, tworzą niezwykłą przestrzeń otwartą na granicy lasu i sprawiają wrażenie, jakby ktoś wyciął w gęstym lesie naturalny clearing na szczytach gór. Gdy wędrujemy bieszczadzkimi szlakami i nagle wychodzimy z gęstego lasu na otwartą przestrzeń, gdzie horyzont rozciąga się na dziesiątki kilometrów, właśnie przekroczyliśmy granicę połoniny.

Czym właściwie jest połonina?

Połonina to specyficzny typ krajobrazu wysokogórskiego, który w Polsce występuje wyłącznie w Bieszczadach. Słowo to wywodzi się z języka ruskiego i ukraińskiego (połonyńa), gdzie oznacza górską łąkę lub halę wykorzystywaną do wypasu owiec i bydła. W praktyce połoniny to otwarte przestrzenie na grzbietach i wierzchowinach gór, położone powyżej górnej granicy lasu, czyli zazwyczaj na wysokości przekraczającej 1100-1150 metrów nad poziomem morza.

Połoniny są porośnięte głównie niskimi trawami, przede wszystkim trzęślicą modrawą, borówczyńskiem, jałowcem oraz licznymi gatunkami ziół. To właśnie ta niska roślinność, przypominająca alpejskie łąki, nadaje im charakterystyczny wygląd. W przeciwieństwie do typowych hal górskich, które są zazwyczaj niewielkimi polanami wśród lasu, połoniny tworzą rozległe, ciągłe tereny otwarte ciągnące się przez wiele kilometrów wzdłuż głównych grzbietów górskich.

Jak powstały bieszczadzkie połoniny?

Historia połonin sięga średniowiecza i nierozerwalnie wiąże się z działalnością gospodarczą człowieka. Choć może się wydawać, że te rozległe otwarte przestrzenie są dziełem natury, w rzeczywistości powstały one w wyniku wielowiekowej działalności pasterskiej. Od XIV wieku Bieszczady były intensywnie wykorzystywane do wypasu owiec i bydła przez pasterzy wołoskich, którzy przybyli tu z Bałkanów. Systematyczne karczowanie lasu na szczytach gór, wypalanie roślinności oraz regularne wypasy zwierząt stopniowo przesuwały granicę lasu w dół, tworząc coraz większe obszary otwarte.

Proces ten był szczególnie intensywny w XVIII i XIX wieku, gdy gospodarka pasterska osiągnęła swój szczyt rozwoju. Po II wojnie światowej, gdy ludność została przesiedlona, a wypas zwierząt ustał, las zaczął powoli odzyskiwać utracone tereny. Dziś ochrona połonin wymaga aktywnego działania – bez regularnego wykaszania i ograniczonego wypasu, w ciągu kilkudziesięciu lat zarosłyby one całkowicie lasem.

Dlaczego połoniny występują tylko w Bieszczadach?

W Polsce połoniny spotykamy wyłącznie w Bieszczadach, co wynika z unikalnego splotu czynników geograficznych, klimatycznych i historycznych. W innych polskich górach, takich jak Tatry czy Karkonosze, powyżej górnej granicy lasu znajdują się albo skalne turnie i obszary alpejskie (np. w Tatrach), albo płaskie wierzchowiny porośnięte niską roślinnością kosodrzewinową (np. w Karkonoszach). Bieszczady natomiast charakteryzują się łagodnymi, wypukłymi grzbietami o stosunkowo niskiej wysokości, co sprzyjało rozwojowi pasterstwa i tworzeniu rozległych hal.

Dodatkowo specyficzne warunki klimatyczne Bieszczadów – długie, śnieżne zimy i chłodne lata – sprawiły, że granica lasu naturalnie występuje tu już na wysokości około 1150-1200 metrów, znacznie niżej niż w Tatrach czy nawet Karkonoszach. Ta niska granica lasu w połączeniu z łagodnym ukształtowaniem terenu stworzyła idealne warunki do rozwoju gospodarki pasterskiej na dużą skalę.

W innych częściach Karpat, na przykład na Ukrainie czy w Rumunii, również występują podobne formacje krajobrazowe, tam zwane połoninami lub polanami górskimi. Jednak w kontekście Polski termin „połonina” jest zarezerwowany właśnie dla bieszczadzkich hal, co podkreśla ich wyjątkowość i znaczenie dla polskiego krajobrazu górskiego.

Najpiękniejsze połoniny w Bieszczadach

Połonina Wetlińska to jedna z najpopularniejszych i najłatwiej dostępnych hal bieszczadzkich. Ciągnie się na długości około 10 kilometrów i obejmuje szczyty takie jak Smerek, Hasiakowa Skała oraz Osadzki Wierch. Z jej wierzchołków rozciągają się zapierające dech w piersiach panoramy na Bieszczady Zachodnie i Wschodnie, a w pogodne dni widać nawet Tatry.

Połonina Caryńska uważana jest przez wielu za najpiękniejszą i najbardziej dziko położoną halę w polskich Bieszczadach. Znajduje się we wschodniej części gór, a z jej szczytów rozciągają się wspaniałe widoki m.in. na Tarnicę (1346 m n.p.m.) – najwyższy szczyt polskich Bieszczadów – oraz Krzemień. Rozległość tych hal i ich oddalenie od cywilizacji tworzą niepowtarzalną atmosferę dzikości.

Połonina Bukowska rozciąga się w centralnej części Bieszczadów i obejmuje masyw Bukowego Berda. Jest mniej uczęszczana niż poprzednie, co dodatkowo podkreśla jej dziki charakter. Z jej szczytów można podziwiać morze zielonych szczytów ciągnących się po horyzont.

Życie na połoninie

Współczesne połoniny, choć pozbawione dawnego gwaru pasterskiego, tętnią życiem. Wiosną i latem kwitną tu liczne gatunki roślin górskich – od żółtych jastrzębców, przez fioletowe zawilce, po delikatne dzwonki. Połoniny są również domem dla licznej populacji jeleni, saren i dzików, które często można spotkać w godzinach porannych i wieczornych. To właśnie tu najłatwiej zaobserwować swobodnie żyjące żubry – symbol Bieszczadów.

Nad połoninami unoszą się także liczne ptaki drapieżne – orliki krzykliwe, orły przednie, a czasem można dostrzec majestatycznego orła bielika. W ciepłe dni nad trawami tańczą motyle górskie, a powietrze wypełnia brzęczenie owadów. Ten bogaty ekosystem jest jednym z najbardziej wartościowych w Polsce i podlega ścisłej ochronie w ramach Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Wędrówki po połoninach

Połoniny bieszczadzkie przecinają liczne szlaki turystyczne, a wędrówka głównym grzbietem to jedno z najbardziej spektakularnych doświadczeń górskich w Polsce. Czerwony szlak główny Beskidów Wschodnich prowadzi przez wszystkie najważniejsze szczyty i połoniny, oferując niezapomniane widoki. Warto jednak pamiętać, że wędrówki po połoninach wymagają odpowiedniego przygotowania – pogoda bywa tu kapryśna, a szlaki są długie i wymagające.

Najbardziej klasyczną trasą jest przejście przez Połoninę Wetlińską na Połoninę Caryńską (lub odwrotnie), z wygodnymi początkami w Brzegach Górnych lub na Przełęczy Wyżnej. Inny popularny, ale bardziej wymagający wariant to wejście na najwyższy szczyt – Tarnicę, a stamtąd przejście grzbietem przez Krzemień i Bukowe Berdo. Ten drugi, dłuższy wariant (około 20-25 kilometrów) zajmuje cały dzień, ale nagradza niezrównanymi widokami i poczuciem obcowania z dziką naturą.

Latem połoniny są łatwo dostępne i przyjazne dla turystów, zimą jednak zamieniają się w surowe, wietrzne przestrzenie pokryte grubą warstwą śniegu. Wtedy wędrówka wymaga odpowiedniego sprzętu i doświadczenia górskiego, ale to właśnie zimą połoniny pokazują swój prawdziwie dziki, surowy charakter.

Ochrona połonin

Połoniny stanowią jeden z najcenniejszych ekosystemów w Polsce i z tego względu większość z nich objęta jest ochroną ścisłą lub częściową w ramach Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Utrzymanie połonin w ich obecnym stanie wymaga jednak aktywnego zarządzania. Służby parku regularnie wykaszają część hal i prowadzą ograniczony wypas owiec, by zapobiec naturalnemu zarastaniu połonin lasem.

Ten aktywny model ochrony budzi czasem kontrowersje – niektórzy uważają, że należy pozwolić naturze pójść własną drogą i pozwolić na powolne zarastanie połonin. Inni bronią utrzymania tego charakterystycznego krajobrazu jako świadectwa historii i unikalnej wartości przyrodniczej. Obecna strategia parku zakłada zachowanie najcenniejszych i najbardziej reprezentatywnych fragmentów połonin przy jednoczesnym pozwoleniu na naturalne procesy sukcesyjne w innych miejscach.

Najlepszy czas na odwiedzenie połonin

Każda pora roku ma swój urok na bieszczadzkich połoninach. Wiosna przynosi eksplozję zieleni i kwiatów, a także możliwość spotkania jeleni z młodymi. Lato to czas najpełniejszego życia – kwitnących traw, motyli i ciepłych, słonecznych dni idealnych do długich wędrówek. Jesień maluje połoniny w odcienie żółci, czerwieni i brązu, tworząc niezapomniane pejzaże, a dodatkowo to pora rykowiska jeleni, gdy powietrze wypełnia się donośnymi głosami jeleni walczących o względy samic.

Zima to czas dla prawdziwych entuzjastów gór, gdy połoniny skrywają się pod grubą warstwą śniegu, a mróz i wiatr tworzą surowe warunki. Jednak właśnie wtedy można doświadczyć prawdziwego spokoju i samotności wśród białych przestrzeni.

Praktyczne informacje

Większość popularnych połonin jest dostępna szlakami wychodzącymi z miejscowości takich jak Ustrzyki Górne, Wetlina, Bereźniki czy Wołosate. Do tych miejscowości można dojechać autobusem z Ustrzyk Dolnych lub własnym samochodem. W sezonie letnim kursują także busy z większych miast. Parkingi znajdują się przy wszystkich punktach startowych szlaków, choć w szczycie sezonu bywa z nimi problem.

Na szlakach wiodących przez połoniny znajduje się kilka schronisk turystycznych – najbardziej znane to Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej oraz schronisko na Przełęczy Wyżnej. Warto jednak pamiętać, że w sezonie miejsca należy rezerwować z wyprzedzeniem. Dla bardziej zaawansowanych turystów dostępne są także pola namiotowe na wyznaczonych miejscach, choć wymagają one pozwolenia od Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Wędrując po połoninach, należy pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa – zabrać odpowiedni prowiant i wodę (na szlakach brak źródeł), dobrze zaplanować trasę i mieć przy sobie mapę lub GPS, ubierać się warstwowo i zabrać ubrania przeciwdeszczowe, gdyż pogoda w górach bywa kapryśna. Warto także poinformować kogoś o planowanej trasie i przewidywanym czasie powrotu.

Połoniny bieszczadzkie to fenomen niepowtarzalny w skali Polski – świadectwo historii, cenny ekosystem i miejsce niezwykłej przyrody w jednym. Wędrówka po tych rozległych, otwartych przestrzeniach, z widokiem na morze zielonych szczytów ciągnących się po horyzont, to doświadczenie, które na długo pozostaje w pamięci każdego, kto tam dotarł.

Autor